Tag: jam

Pocztówka od wuja Matta z podróży, czyli jak na Open’er jeździłem, cz. II

Nauczony doświadczeniem lat poprzednich, w 2013 roku sam zająłem się organizacją wyjazdu. Skok jakościowy widoczny był od razu. Przyznałem sobie godło „Teraz Polska” oraz kilka pomniejszych medali i statuetek. Przede wszystkim poszukałem dogodniejszej lokalizacji. Skoro wszyscy kwaterują się w Trójmieście, a lotnisko Kosakowo położone jest w północnej części Gdyni, to gdzie najlepiej zamieszkać? Na północ…




Pocztówka od wuja Matta z podróży, czyli jak na Open’er jeździłem, cz. I

W tym roku na Open’erze będę po raz piąty. Każda wizyta na festiwalu zapisała się w mej pamięci z innego powodu. W 2009 roku, w dniu przyjazdu, przez pole namiotowe przetoczyła się istna nawałnica. Po wyparowaniu wody przystąpiliśmy z kolegą do rozbijania namiotu. Szybko okazało się, że chiński producent naszego nowego dachu nad głową pominął…




Soundtrack „Singles” Bonus CD

Reedycja ścieżki dźwiękowej „Singles” przybrała format podwójnego kompaktu i dwupłytowego winyla. Czarne płyty zawierają wyłącznie oryginalny soundtrack, dodatkowy materiał znalazł się wyłącznie na bonusowym CD, który dorzucono także do analogowej wersji albumu. W zasadzie to właśnie niepublikowane wcześniej utwory miały być magnesem przyciągającym ponownie nabywców płyty, bo zremasterowany dźwięk raczej nie spowodowałby większego zainteresowania płytą….




Soundtrack „Singles”

Nie przepadam za składankami. Nie tylko tymi zawierającymi utwory różnych wykonawców, ale także za wszelkiego rodzaju zbiorami największych przebojów jednego artysty. Muzyki słucham całymi płytami, podobnie jak książki czytam od deski do deski. O ile jednak w przypadku książek nikt nie podejmuje się zestawienia w jednym tomie najlepszych rozdziałów z pozycji różnych autorów, o tyle…




Eddie Vedder @ Zitadelle Spandau, Berlin, 1.06.2017

Obudzony w środku nocy snopem światła skierowanym prosto w oczy, na pytanie o najlepszy zespół świata, odpowiedziałbym bez wahania: Pearl Jam. Byłem na ich koncercie kilkanaście razy, ale do wczorajszego wieczoru nie widziałem solowego występu Eddiego Veddera. W Dzień Dziecka wybrałem się więc do Berlina, by osobiście spotkać się z wokalistą zespołu. Koncert zgromadził kilka…




Grunge, cz. I: Czas i miejsce akcji

Grunge – słowo przez wielu znienawidzone. Szczególnie przez artystów i pyszałkowatych fanów, którzy czują się lepszymi od innych tylko dlatego, że znają kilka rzadkich nagrań z drugich stron winylowych singli. Jak większość etykiet w muzyce, również ta została nadana z zewnątrz, i jak każda inna była nielubiana. A jednak termin ten był, z marketingowego punktu…




Pearl Jam „Riot Act”

W tym roku minie czternaście lat od ukazania się „Riot Act”. Całe lata nie słuchałem tej płyty i chociaż utwory z niej nie opuszczały mnie za sprawą koncertowych bootlegów, to postanowiłem ponownie sięgnąć po album studyjny, aby przekonać się, co tak naprawdę można o nim powiedzieć po latach. Dzisiaj słucham tej muzyki bez ciśnienia wywołanego…




Pearl Jam znowu na winylu

Na 5 sierpnia zapowiedziano premierę winylowych reedycji dwóch klasycznych albumów Pearl Jam, „No Code” i „Yield”. Obok płyt długogrających ukażą się również siedmiocalowe single, które promowały obie płyty, „Who You Are”, „Off He Goes”, „Hail, Hail”, „Given To Fly” i „Whishlist”. Wygląda na to, że tym razem nie doczekamy się boxów podobnych do tych, jakie…




Ten Commandos „Ten Commandos”

GRUNGE IS DEAD! Wiadomo. Śmierć gatunku obwieszczono, mniej lub bardziej słusznie, wraz z odejściem Kurta Cobaina. Nie jest jednak tak, że u artystów wywodzących się ze sceny północno-zachodniego krańca Stanów Zjednoczonych nic się nie dzieje. Wypadnięcie z głównego nurtu przetrwali, i mają się zadziwiająco dobrze, muzycy Pearl Jam, po latach przerwy odrodzili się Soundgarden, a…




Mad Season / Seattle Symphony „Sonic Evolution” [Monkeywrench Rec., 2015]

Gdyby Smurf Maruda dowiedział się o premierze płyty, na której rockowy zespół gra z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej, z pewnością powiedziałby: „Nie cierpię kolaboracji rockmanów z orkiestrami”. W tej kwestii to ja akurat z Marudą jestem wyjątkowo zgodny. Żadne tego typu wydawnictwo nie porwało mnie jeszcze swoją zawartością. W dodatku śmieszą mnie wypowiedzi muzyków podejmujących się…